Jechałaś sobie rowerem po ulicy do swojej babci nagle jakiś samochód w
ciebie wjechał i przed oczami widzisz ciemność. Gdy się obudziłaś nie
wiedziałaś gdzie jesteś lecz po chwili gdy do pokoju przyszła
pielęgniarka zorientowałaś się że jesteś w szpitalu-Kto mi to
zrobił?-Zapytałaś pielęgniarkę- Najlepiej będzie jak ta osoba sama ci to
wszystko wytłumaczy. Już go tutaj proszę- Powiedziała pielęgniarka a ty
z niecierpliwością czekałaś aż ten ktoś wejdzie do sali nie miałaś
zielonego pojęcia kto to może być. Po chwili do sali wchodzi Louis
Tomlinson nie mogłaś uwierzyć własnym oczom że to ten Louis którego
słuchasz na co dzień trochę się zawstydziłaś. Lou usiadł na krześle obok
twojego łóżka chwycił twoją dłoń i mówił- Bardzo cie przepraszam,
straszny gapa ze mnie. Bardzo żałuję!- zaczął ci się tłumaczyć-Nic się
nie stało a tak wgl. to jestem (T.Imię) Miło cię poznać!-Louis nic nie
powiedział. Po chwili ciszy zbliżył się do ciebie i cię lekko musnął w
usta, czułaś się jak w niebie-Przepraszam ale jesteś taka pięknie że
musiałem cię pocałować. Ty się uśmiechnęłaś i zrobiłaś czerwona- Skoro
musiałeś- Powiedziałaś i zaczęliście się śmiać!
___________________
Więc
macie na dzisiaj pierwszego imagina ale to jeszcze nie koniec :D dodam
jeszcze może 2-3 zobaczymy ile mi isę będzie chciało. Dzisiaj również
założę bloga z opowiadaniem! Mam nadzieję że wam się spodoba! To dla
ciebie żonko Kingo! Zaapraaszam was na zajebiste
blogi:www.imaginyola.blog.onet.pl (imaginy) oraz
stand-up-direction.blogspot.com :DD Zapraszam ! Oczywiście komentujcie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz